Demonek to kot rasy Sfinks, u którego kilka dni po urodzeniu można było zauważyć nieprawidłowości w ułożeniu kończyn oraz zaburzenia równowagi. Jego kończyny przednie podwijały się pod tułów, nie był w stanie zmienić pozycji i utrzymać równowagi.
Demon miał podejrzenie syndromu pływającego kocięcia, syndrom słabnącego kocięcia oraz wrodzone wady rozwojowe takie jak na przykład hipoplazja móżdżku.
Rokowania małego Sfinksa były ostrożne, a kociak był za mały na diagnostykę. Syndrom pływającego kocięcia to rozwojowe zaburzenie układu mięśniowo-szkieletowego polegające na tym, że łapki malucha układają się na boki, a kociak – niczym mały pływak, porusza się na brzuszku.
Hipoplazja móżdżku to wrodzony niedorozwój móżdżku, co u takiego kociaka można zaobserwować w postaci drżenia głowy i chwiejny chód.
Jako niespełna 3 tygodniowy kociak, mały Sfinks trafił do nas na rehabilitację. Demon był poddawany ćwiczeniom biernym, czyli takim, które wykonuje za niego terapeuta celem uniknięcia przykurczy mięśniowych, utrzymania ruchomości stawów, stymulacji receptorów krążenia krwi. Ćwiczenia aktywne podopiecznego polegały nas nauce chodzenia w specjalnym tunelu zapobiegającym przewróceniu się zwierzęcia, a także wykorzystaniu różnych podłoży stymulujących propriocepcję. Ponadto u malucha zastosowano kinesiotaping, akupunkturę oraz terapięINDIBA.
Stan Demona powolutku się polepszał. Kot Sfinks zamieszkał na 10 dni z jedną z rehabilitantek, aby zintensyfikować pracę nad utrwaleniem poprawnego wzorca ruchowego.
Obecnie Demonek ma około 6 miesięcy i w pełni cieszy się życiem.
Udostępnij
Ta strona korzysta z plików cookie. Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na naszą Politykę Prywatności.